Zniknęła rajdówka warta 200 tysięcy euro. W jej odnalezieniu pomógł świadek z pociągu

W nocy z niedzieli na poniedziałek nieznani sprawcy ukradli z parkingu hotelowego lawetę z rajdowym fordem wartym 200 tysięcy euro. Kilkanaście godzin później laweta się odnalazła, ale rajdówki na niej nie było. – Takiego samochodu nie kradnie się na części. Ktoś dobrze wiedział, co robi – powiedział Irek Pleskot, pilot rajdowy, który ścigał się skradzionym samochodem. Jego apel o pomoc w poszukiwaniach spotkał się z bardzo dużym odzewem. Dzięki jednemu ze świadków ostatecznie udało się odnaleźć samochód.

Podobne posty