Zagraniczne marki po polsku. Nazwy są dziwaczne: „Stara przyprawa”, „Dzieci dobre białe”. Lepiej tego nie tłumaczyć

– Poproszę „Dziękuję” i „Dzieci dobre białe”, a do picia „Czerwonego byka”. No i starter „Dziewicy mobilnej”. Tak byśmy mówili w sklepie, gdyby zagraniczne marki musiały mieć polskie nazwy, a my kupowalibyśmy Merci, Kinder Bueno, Red Bulla i starter Virgin Mobile. Jak mogłyby wyglądać takie produkty – można zobaczyć dzięki pracy 29-letniego Adama Łapko z Gliwic, grafika i ilustratora. Adam stworzył świetne przeróbki zagranicznych oraz polskich produktów i marek. Zobaczcie ponad 40 przykładów.

Podobne posty