Wyjechali, na posesji zostawili dwa psy. Jeden zamarzł, drugi ze złamaną łapą błąkał się po wsi

Wyjechali, na posesji zostawili dwa psy. Jeden zamarzł, drugi ze złamaną łapą błąkał się po wsi
Nie wiadomo, jak długo dwa psy z Ratowic na Dolnym Śląsku pozostawały bez opieki. Przez wiele miesięcy dokarmiała je starsza kobieta. Za schronienie służyła im jedna, niczym nieocieplona buda. Jeden pies nie wytrzymał siarczystych mrozów. Drugi – Roger – wałęsał się po wsi ze starym, źle zrośniętym złamaniem łapy, sprawiającym mu ciągły ból.

Podobne posty