Tragedia w parku. Zabił jednym ciosem Ukraińca. Teraz płacze: nie chciałem jego śmierci

Poznali się kilka godzin wcześniej na przystanku autobusowym. Kupili alkohol i pili razem. Rozmawiali o swojej więziennej przeszłości. Gdy Ukrainiec Andrii chciał pokazać Jackowi „kilka ciosów nożem”, Polak uderzył go. Ukrainiec upadł, niedługo później już nie żył.
Mężczyzna, oskarżony o pobicie ze skutkiem śmiertelnym Ukraińca, rozpłakał się dzisiaj w sądzie. Przekonuje, że nie bił tylko odepchnął mężczyznę, bo przestraszył się kiedy tamten chciał mu pokazywać „triki z nożem”. – Byłem karany za różne przestępstwa, ale nigdy nie zgodziłbym się na śmierć człowieka – mówił ze łzami w oczach. Zdaniem prokuratury, zadał jeden cios w brzuch. Ale cios spowodował takie obrażenia, że Andrii S. zmarł.

Podobne posty