Testy na koronawirusa. Czy rząd okłamuje ludzi? Sprawdzamy

– To apel do władz: Nie oszukujcie ludzi – grzmiał w sobotę starosta głogowski Jarosław Dudkowiak, informując o śmierci 45-letniego mężczyzny, który w kwarantannie czekał na przeprowadzenie testów na koronawirusa. Nie doczekał się. – Nie okłamujcie ludzi! Tych testów nie ma – mówił ostro starosta. Tłumaczył, że szansę na badanie mają tylko ci, którzy sami wybiorą się do szpitala zakaźnego. Pozostali pacjenci muszą czekać na testy wiele dni. – Mamy wystarczającą ilość testów i są one wykonywane systematycznie – odpowiedział późnym wieczorem wojewoda Jarosław Obremski. Który z panów ma rację? Wygląda na to że obaj. Bo testy teoretycznie rzeczywiście są. Gorzej z szybkim dostępem do nich.

Podobne posty