Spełnił marzenie, był na meczu ukochanego klubu. Kapitan Burzy Bystrzyca zginął w drodze do domu

Spełnił marzenie, był na meczu ukochanego klubu. Kapitan Burzy Bystrzyca zginął w drodze do domu
Robert Korczowski był od dziecka kibicem Manchesteru United. Miejsce na trybunach gdańskiego stadionu i obejrzenie na żywo finału Ligi Europy było dla niego spełnieniem marzeń. 35-latek nie zdążył podzielić się swoim szczęściem z bliskimi. W drodze powrotnej zginął w wypadku samochodowym. Był mężem i ojcem wpatrzonym w trzyletnią córeczkę. A także kapitanem Burzy Bystrzyca – ukochanego klubu, którego barwy reprezentował przez całe życie.

Podobne posty