Sądzili, że myśliwy postrzelił się sam. Okazało się, że strzał miał oddać inny uczestnik polowania

Sądzili, że myśliwy postrzelił się sam. Okazało się, że strzał miał oddać inny uczestnik polowania
Sąd Rejonowy w Oleśnie (województwo opolskie) zajmie się sprawą myśliwego oskarżonego o postrzelenie, w trakcie polowania, kolegi. Zdaniem śledczych mężczyzna, który strzelał do zwierzęcia źle ocenił sytuację, a odłamek wystrzelonego przez niego pocisku zrykoszetował i trafił jego współtowarzysza. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Podobne posty