Robin Hood z Wrocławia polował na klientów prostytutek

Umówił się na seks za pieniądze z kobietą poznaną za pośrednictwem popularnego portalu randkowego. Gdy stanął pod blokiem na na osiedlu w okolicach ulicy Borowskiej, z pobliskich krzaków wyszedł mężczyzna. „Dawaj 3 stówy i sp…” – usłyszał pan Paweł. Dziś w sądzie napastnik Tomasz P. przepraszał. Zapewniał, że nie chciał pana Pawła obrabować. Tylko prowadził prywatne śledztwo. Szukał człowieka, który przez internet umówił się z dziewczyną na randkę i ją pobił. Tomasz zakładał profile na randkowych portalach i podawał się za kobietę. „Chciałem dobrze, ale mi nie wyszło” – oznajmił w sądzie.

Podobne posty