Rafał to wojownik, który zagrał na nosie lekarzom

Czasami to tylko jeden moment, a zmienia nasze życie na zawsze. Dla Rafała takim momentem była zwykła podwózka do domu. Wsiadł do samochodu kuzyna, a potem długo się nie budził. Jego rodzice słyszeli tylko, że muszą się przygotować na najgorsze. Nie chcieli, ale i on nie chciał. Dziś po długiej rehabilitacji może chodzić. Jeszcze niesamodzielnie, ale jest coraz lepiej. I może mówić, choć każdego słowa musiał nauczyć się od samego początku. Dlatego sam opowiada swoją historię.

Podobne posty