Potrącony kot leżał na drodze, nikt nie chciał pomóc

– Obdzwoniłem różne organizacje, służby. Każdy odsyłał mnie dalej lub ignorował. A kot w tym czasie zdychał w bólu. Chyba nie tak to powinno wyglądać – denerwuje się nasz Czytelnik. Maciej Górski. Przed kilkoma dniami na drodze znalazł potrąconego kota. Nie było chętnych do pomocy zwierzęciu. Dlaczego? Odpowiedzi szukała nasza reporterka, Celina Marchewka

Podobne posty