Nie pamiętał, jak się nazywa, gdzie mieszka, tylko o psie mówił. Pewnego dnia wyszedł i zmarł, „a co z Miśkiem?”

Nie pamiętał, jak się nazywa, gdzie mieszka, tylko o psie mówił. Pewnego dnia wyszedł i zmarł,
Strażnik miejski przywiózł tego pana pijanego. Nie pamiętał, jak się nazywa, gdzie mieszka. Tylko o Miśku mówił, że to jego jedyny przyjaciel – wspomina policjantka. Kilka dni później usłyszała, że ten człowiek zmarł. „A co z Miśkiem?” – pomyślała. I ruszyła na poszukiwanie psa.

Podobne posty