Kapelan z części covidowej szpitala: Najgorsza jest samotność. Pacjenci nawet nie mogą wyjść na korytarz

– Boję się, że lęk przed bliskością już z nami zostanie, że zdążył się przez ten rok w nas zakorzenić. Uzmysłowiłem to sobie, gdy przegoniła mnie jedna z pacjentek z COVID-em. Mówiła: „Nie chcę tu księdza, bo jeszcze mnie ksiądz zakazi koronawirusem”. Ona, która była już zakażona. Kabaret? Mnie to wcale nie śmieszy – opowiada ks. Tomasz Grzesiak, kapelan ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, który odwiedza chorych na COVID

Podobne posty