Hodowla jak więzienie. Zaspawane klatki, psy bez bud, brodzące we własnych odchodach

Zanim wolontariusze opolskiego TOZ przekroczyli granicę posesji, z daleka czuli dobiegający z niej odór. A w środku zastali obraz nędzy i rozpaczy. Psy pozamykane w klatkach bez furtek, brodzące w warstwie odchodów. Niektóre przestraszone, inne agresywne, dzikie. Ale dostaną szansę na nowe życie, bo już zostały odebrane właścicielowi.

Podobne posty