Dwie noce, dwa podpalenia. „Przecież jesteśmy tylko warzywniakiem”

Dwie noce, dwa podpalenia.
Pierwszej nocy nieznany mężczyzna rzucił w fasadę sklepu na wrocławskich Wojszycach koktajlem Mołotowa. Drugiej też ktoś oblał sklep łatwopalną cieczą i podpalił. Sprawców szuka policja, a zrozpaczony właściciel warzywniaka wyznaczył nagrodę za pomoc w ich namierzeniu.

Podobne posty