Dróżnik nie opuścił rogatek, bo zasnął. Maszynista zapobiegł tragedii

Dróżnik nie opuścił rogatek, bo zasnął. Maszynista zapobiegł tragedii
Prokuratura z Myszkowa bada sprawę zdarzenia, do jakiego doszło na jednym z tamtejszych strzeżonych przejazdów kolejowych. Rogatki, które powinny być zamknięte, bo do przejazdu zbliżał się pociąg, nie zostały opuszczone. Maszyniście udało się zatrzymać skład relacji Częstochowa-Gliwice około sto metrów przed przejeżdżającymi autami.

Podobne posty