Do domu weszli 27 minut po strzelaninie. Drogi blokowali po 40 minutach. Jacek Jaworek zniknął

Do domu weszli 27 minut po strzelaninie. Drogi blokowali po 40 minutach. Jacek Jaworek zniknął
Policjanci dotarli na posesję Jaworków w Borowcach 12 minut po telefonie od pani Justyny, jednej z trzech ofiar zbrodni. Ratownicy medyczni – 15 minut później. Byli przy otwieraniu drzwi domu. Wiedzieli, że w środku jest jedna osoba nieprzytomna, znaleźli tam jeszcze dwa ciała. Jak minuta po minucie wyglądały działania śledczych na miejscu?

Podobne posty