Cztery tony martwych ryb z wysychającego jeziora. „Głównie tołpygi i sumy, po 40-50 kilogramów”

Wędkarze wyciągają ostatnie sztuki martwych ryb z Jeziora Koskowickiego. Najnowszy bilans jest taki, że łącznie padły prawie cztery tony sumów, sandaczy, płoci, tołpyg i innych gatunków. Powołany został sztab kryzysowy, który rozważy jak przywrócić życie w akwenie.

Podobne posty