„Członek komisji dopisywał „X” na kartach wyjętych z urny”. Nie tłumaczył dlaczego, usłyszał zarzuty


52-latek został przyłapany na gorącym uczynku przez innych członków komisji wyborczej. Według ustaleń śledczych po zamknięciu lokali wyborczych i wyjęciu kart z urny dopisywał do nich znak „X”. Zdążył zniszczyć w ten sposób cztery karty na szkodę dwóch kandydatów na prezydenta. 52-latek nie potwierdza ani nie zaprzecza.

Podobne posty