Codziennie zabierał jedną kostkę, tak rozebrał plac i drogę przed dworcem. Sam budynek też zniknie

Codziennie zabierał jedną kostkę, tak rozebrał plac i drogę przed dworcem. Sam budynek też zniknie
65-latek codziennie zabierał jedną kostkę sprzed nieczynnego od 22 lat dworca w Miedarach i woził rowerem do domu. Kolej zauważyła kradzież dopiero po kilkunastu miesiącach. Podejrzany o kradzież został zatrzymany, ale kostka nie wróci na dawne miejsce. Los dawnego dworca jest już bowiem praktycznie przesądzony, zostanie rozebrany.

Podobne posty