„Byliśmy zaskoczeni lądowaniem śmigłowca pod naszymi drzwiami. Nikt nas nie prosił o pomoc”


83-letnia kobieta zakażona koronawirusem zasłabła w stacji dializ. Wezwano naziemną karetkę, a potem powietrzną, chociaż za rogiem jest szpital covidowy z oddziałem kardiologicznym. – Sami byliśmy zaskoczeni lądowaniem śmigłowca pod naszymi drzwiami – mówi dyrektor szpitala. Po godzinnej reanimacji kobieta zmarła.

Podobne posty